W kilku miejscach w Polsce powstały prywatne ogrody zoologiczne, z myślą o udostępnieniu zwiedzającym dostępu do zwierząt, których nie widzi się na co dzień. Są to miejsca szczególne dla dzieci, dla lokalnych szkół, skąd nie ma dostępu do większych ogrodów zoologicznych. Tak zwane mini zoo to zwykle ogrody posiadające zwierzęta, które dzieci mogą dotknąć, pogłaskać, zobaczyć, jak się zachowują, co jedzą. Nie ma nic lepszego nad lekcje biologii w otoczeniu prawdziwych strusi, lam, osiołków, kangurów. Najmłodsi odwiedzający takie ogrody są najwdzięczniejszymi słuchaczami i obserwatorami. Koszt utrzymania zwierząt w takich mini zoo jest bardzo duży. Dlatego ich właściciele nie decydują się na sprowadzenie dużych zwierząt jak słonie nosorożce, żyrafy, które oprócz jedzenia, musza mieć zapewnione odpowiednie wybiegi. Ale dzieciom wystarczy kontakt z wielbłądem, najzwyklejszą kozą, szopem praczem, aby wynieść z takiej wizyty niezapomniane wrażenia. Jak bardzo są to potrzebne kontakty, widać przy okazji bożonarodzeniowych ‘żywych’ szopek, kiedy uczestniczą w nich żywe zwierzęta – trudno dojść do nich blisko, tak wielkie jest zainteresowanie.

Comments are closed.

Najlepsze

  • Zwierzę a dziecko
    Kiedy dziecko prosi o to, aby mieć zwierzę w domu, rodzi się mnóstwo pytań i wątpliwości. Przede wszystkim nie można ufać bezgranicznie dziecku, nawet jeśli jest już dość duże i …
  • Leczenie zwierząt
    Jeśli nie chcemy narażać się na wysokie koszty leczenia zwierząt powinniśmy przede wszystkim unikać niewłaściwego ich karmienia, czy niezdrowego dla nich stylu życia. Z drugiej strony pewnych chorób nie sposób …

Strony